niedziela, 21 października 2007

Furtek bawi sie (z) wiewiórką.

Pewnego slonecznego, szczesliwego (dopóki nie pojawil sie furtek) dnia nastapiło

niesamowite zdarzenie.

Michał Furtek dla wielu znany jako bosonogi kicajacy po dywanach homo erectus pojawił

się w samo południe na ulicach miasta Mońki. Zapach jaki wydzielał przyprawiał

o erekcję pobliskie mrówki i krety. Dumnie kroczył ulicą z wywalonym na wierzchu

kutasem, który został wytworzony z wiewiórczych jąder i przypięty spinaczem do bielizny.

78- letnia kobieta dostała zawału z przytupem po obejrzeniu lewego ucha Michała,

Sam sprawca nieszczęśc nie zdając sobie sprawy z tego że znajduje się własnie na

środku ulicy wyjął z pępka wiewiórkę i po uprzednim przygotowaniu zaczął wsadzać

biedne stworzenie do dupy. po około 7 minutach pseudomasturbacji Michał wydedukował

ze powinien wsadzać wiewiórkę do lewego ucha i wyjmować z prawego. Rzecz była niezwykle

prosta z powodu braku jakichkolwiek narządów myslacych u furtka przestrzeni we łbie

była masa. Wiewiórka musiała się przedrzeć przez 8,5 cm warstwy miodu w uszach Michała.

Wyglądająca na zdechłą wiewiórka po włożeniu do ucha Furtka ożyła żeby po chwili

puścić bąka w głowie furtka, zrzygać się i spuścić się na prawe ucho Michała.

Furtek pospiesnie wyjął zwierzątko z głowy, wyrwał jej lewe jajco, i ponownie

ulokował ją w swym pępku

Po tym incydencie Michał powiedział: "teraz mozesz sie wysrac"


Artykuł by
Milicja obywatelska nadzorująca poczynania furtków (furtociąg)


Cytat Furtka

"Idź ty z tąd pedale"

Brak komentarzy: