środa, 7 listopada 2007
Z pamietnika........
8:00 - zapobiegłem atakowi terrorystycznemu u siebie w domu, przecinając dwa podejrzane kable.
8:05 - z jakiegoś powodu nie działa klawiatura i mysz.
wtorek, 23 października 2007
Furtek pirotechnik.
biciu świniaków i pomyślał że można robić to łatwiej i fajniej. Furtek uważał że
pirotechnika polega na rozwalaniu wsiego wokoło więc był jak najbardziej nadający
się do owej pracy. Miał przecież wieloletni staż w rozwalaniu sciany głową,
kopaniu świniaka bosymi stopami, przeciąganiu wiewiórki przez lewe ucho do prawego
czy też sikanie do sedesu z zamkniętą klapą lub wogule bez sedesu. Widać więc
że Michał idealnie nadaje się na pirotechnika dzięki swym zdolnościom destrukcyjnym
i głupocie. Furtek wiedział że aby zrobić porządne BABACH!! to trzeba coś zbudować
po 28 minutach wpadł na pomysł że bedzie to petarda. Michał znalazł w kuchni
sól, pieprz, marchewke, mąke, pół świniaka i lodówke. wszystko posiekał zębami
i wrzucił do sedesu aby rozmiękło. Po kilku godzinach Michał zobaczył że nie wszystkie
produkty są wystarczająco miękkie. Zatem usiadł na sedesie i zaczął srać......
czując niemoc wyrzucenia kloca wyjął z pępka wiewiórkę, rozkazał jej wejść do jego
dupy i wyciągnąć kloca. Wiewiórka wystraszona po ostatnich doswiadczeniach z
masturbującym się Furtkiem posłusznie wpełzła do odwłoku Michała. Furtek przeraźliwie
stękając wywalił wkoncu wiewiórkę a potem gówno na pół kibla!! gdy gówno zmieszało się
z substancjami będącymi w klopie zrobiło wielkie BABACH!!!! I dupa Furtka była
czarna a wiewiórka bez ogonka i kutasa.
Artykuł by
Milicja obywatelska nadzorująca poczynania furtków (furtociąg)
w poblizu nie ma świnakow!!".
poniedziałek, 22 października 2007
Przeraźliwy wypadek!!
Federalne biuro obserwacyjne niezwykłych przypadków furtków w Kambodzy (BlueGold)
Furtek u doktora.
- Czy nie wydaje się panu, że jest pan na przykład... Napoleonem?
- Nie. Napoleon to ten blondyn spod 176, ja zaś jestem Jan Sebastian Bach - kompozytor.
- Acha - powiedział i zapisał coś w notesiku. Coś jak `mania wielkości`. - Czy nie boi się pan klamek, okien, krat, itp.?
- Klamek nie, bo już wszystkie ktoś zabrał. Może to pan?
- Nie, to nie ja.
- Jest pan pewien? Może to właśnie pan się ich bał i kazał je powyciągać?
- Nie, to znaczy niech będzie dla spokoju tak.
Wyciągnąłem notesik i zapisałem: `symptomy klaustrofobii`.
- A może ma pan lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami? - dodałem.
- Tak trochę - odparł. - Szczególnie, gdy jest ciemno.
Skreśliłem `symptomy`, zmieniłem `klaustrofobii` na `ewidentna klaustrofobia` i dwa razy to podkreśliłem. - Tak, to ciekawe. A jak się pan nazywa?
- Ja? Ja jestem nic nie znaczącym, malym, szarym człowieczkiem.
Dopisałem: `kompleks niższości`.
- Tak, no to dziękuje za uwagę.
- Nie ma za co. Eee... To jest... Czy moge pana o coś zapytać?
- Słucham? - odrzekłem wyniośle.
- Kim ja jestem z zawodu?
- Bo ja wiem... Może sprzątaczką. Albo śmieciarzem. Albo świniarzem.
- O! Własnie! Świniarzem! Dziekuje... Chrrra... Chrrra... bardzo.
- To do widzenia!
- Do... Chrra... kliii... kliii...
i wybiegł dziwnie zgarbiony.
Artykuł by
Federalne biuro obserwacyjne niezwykłych przypadków furtków w Kambodzy (BlueGold)
Podsumowanie 24 h pracy bloga.
Redaktor naczelny:
Federalne biuro obserwacyjne niezwykłych przypadków furtków w Kambodzy (BlueGold)
2 napisane posty
2. Szef działu "Furtek"
Milicja obywatelska nadzorująca poczynania furtków (furtociąg)
4 napisane posty
3. Pomysłodawca i opiekun projektu.
Wiem wiem, ten od Pasteryzacji mleka (Kebbab)
1 napisany post
Nasz serwis obserwacyjny w większości spotkał się z bardzo pozytywnymi opiniami jednak bywały osoby które "wspaniałomyślnie" postanowiły bronic Michała
Furtociąg 15:22:19
lubisz sie smiac z furtka??
osoba blisko znająca Furtka15:23:01
nie?
Czy to nie chore???
AVE FURTEK
Wyprawa Michała
wszystkie krowy, świni, kury i inne stworzenia obecne na wiochach pouciekały
do chlewów, do oborów i innych miejsc zamieszkania zwierząt zyjących na wsi.
Rzecz ta spowodowana była twarzą Michała i tym, że po przyjeździe Furtek
podnióśł pachy do góry i krzyknął do uciekającego świniaka: "ty a chcesz w lepetyne??"
Świniak osiągając prędkość dźwięku w obawie przed oddechem oprawcy-furtka
schował się w chlewiku pod siankiem. Furtek nie daje nikomu z siebie się śmiać,
więc jako że resztki mózgu pozwolily mu wydedukować że świniak spieprzył do chlewa,
poszedł tam za nim.......
Po 17 minutach Michał dotarł do chlewa. Miał przecież aż piec metry drogi do chlewa
więc musiał się pare razy zgubić. Po kolejnych 22 minutach Michał zrozumiał,
że nie da się wejść do chlewa nie otwierając drzwi. Kolejne 3 godziny zajęło mu
znalezienie kluczy do chlewa, trafienie kluczem w zamek i przekręcenie klucza w zamku.
W chlewie było jakieś pięć dorodnych świń. Furtek nie zastanawiając się wiele
podszedł do pierwszej lepszej świni i zaczął ją ciągać za suty. Świniak wyrwał się z uścisku
i zaczął uciekać po całym chlewie. Michał wyjął z pępka wiewiórkę i sieknął nią prosiaka.
Reszta świń zemdlała albo się zrzygała albo i to i to. Przytomne wieprzki Furtek
ogłuszył resztkami wiewiórki. Potem każdą ze świń zaczął bić w ryj swoim lewym uchem.
Po 7 dniach tejże rozrywki Michał zdjął lewego buta i zaczął go rzucać w ścianę chlewa,
gdy mama zawołała go na obiad Furtek odpowiedział: "ah kalina jaki ty kobiecy"
Artykuł by
Milicja obywatelska nadzorująca poczynania furtków (furtociąg)
Spostrzeżenie.........
"wyszedłem po karte do komórki"
22 październik: opis Michała nie zmienił się od 3 miesięcy?? XD
Artykuł by
Milicja obywatelska nadzorująca poczynania furtków (furtociąg)
Furtek na imprezie!!
niedziela, 21 października 2007
Furtek bawi sie (z) wiewiórką.
Pewnego slonecznego, szczesliwego (dopóki nie pojawil sie furtek) dnia nastapiło
niesamowite zdarzenie.
Michał Furtek dla wielu znany jako bosonogi kicajacy po dywanach homo erectus pojawił
się w samo południe na ulicach miasta Mońki. Zapach jaki wydzielał przyprawiał
o erekcję pobliskie mrówki i krety. Dumnie kroczył ulicą z wywalonym na wierzchu
kutasem, który został wytworzony z wiewiórczych jąder i przypięty spinaczem do bielizny.
78- letnia kobieta dostała zawału z przytupem po obejrzeniu lewego ucha Michała,
Sam sprawca nieszczęśc nie zdając sobie sprawy z tego że znajduje się własnie na
środku ulicy wyjął z pępka wiewiórkę i po uprzednim przygotowaniu zaczął wsadzać
biedne stworzenie do dupy. po około 7 minutach pseudomasturbacji Michał wydedukował
ze powinien wsadzać wiewiórkę do lewego ucha i wyjmować z prawego. Rzecz była niezwykle
prosta z powodu braku jakichkolwiek narządów myslacych u furtka przestrzeni we łbie
była masa. Wiewiórka musiała się przedrzeć przez
Wyglądająca na zdechłą wiewiórka po włożeniu do ucha Furtka ożyła żeby po chwili
puścić bąka w głowie furtka, zrzygać się i spuścić się na prawe ucho Michała.
Furtek pospiesnie wyjął zwierzątko z głowy, wyrwał jej lewe jajco, i ponownie
ulokował ją w swym pępku
Po tym incydencie Michał powiedział: "teraz mozesz sie wysrac"
Artykuł by
Milicja obywatelska nadzorująca poczynania furtków (furtociąg)
"Idź ty z tąd pedale"
Furtek bawi się z kotkiem.
Był słoneczny, grudniowy poranek, kiedy to Furtek obudził się po upojnej nocy spędzonej ze swoją prawą ręka. Była godzina 14:03. Jako że nie wyspał się tak jakby tego chciał, przez resztę dnia miał z lekka zwalony humor. W związku z tym jego nos bardziej nabrzmiał niż zwykle, a jego Skurwysynek (kot) miała przesrany ten piękny, słoneczny, grudniowy dzień, z racji tego, że kiedy Furtek był niewyspany, wyżywał się na kocie, na różne sposoby. Najczęstszą zabawą była: ”Marchewka, czy Kabaczek?”. Polegała na tym, że Furtek sprawdzał jak bardzo udało mu się od ostatniego razu wyćwiczyć zwieracze Skurwysynka. W tym celu wsadzał w jej skromną i małą (niegdyś) pupę marchewke, a następnie coraz to większe przedmioty i kończył (o ile było to możliwe) na kabaczku.[Należy zauważyć ze dzięki tej pomysłowej zabawie, kotek nie miał problemów z wypróżnianiem się, ale za to Furtek miał ze sprzątaniem pokoju, bo niejednokrotnie, kiedy Skurwysynek szedł przez jego pokój, wypadały mu z dupki bobki. Furtek miał wtedy cały zasrany pokój. Najgorzej było jak Skurwysynek miał na rzadko :D. Tak wiec, jak napisałem, kot w tym dniu miał znowu przejebane. Furtek po zjedzeniu śniadania i wymyciu się(stopami), jak dzień wcześniej się umówił, zadzwonił do wszystkich, żeby się spotkać. Umówiliśmy się(Furtek i członkowie naszej redakcji) na 17:08 koło Skateparku. Zjeżdżaliśmy na szafce po hałdzie.
Artykuł by
Federalne biuro obserwacyjne niezwykłych przypadków furtków w Kambodzy (BlueGold)
Wypadek z toaletą (kiblem) publiczną
Artykuł by
Milicja obywatelska nadzorująca poczynania furtków (furtociąg)
Krótkie przybliżenie postaci Michała Furtka zwanego Michałem Furtkiem
Blog ten powstał z jakże poteżnego idiotyzmu, debilstwa oraz innych jakże umilających życie cech emanujących od Furtka.
Ale dobra, przejdzmy do rzeczy, Michał Furtek, bo o nim mowa, urodził się w Bahrajnie (jak nie wiesz gdzie to jest to sprawdź na wikipedii). Jego ojcem był nie znany jeszcze wtedy Borat, który teraz zyskuje sław kręcąc filmy pornograficzne z udziałem swojego syna. Furtek, spójrzmy prawdzie w oczy, nie miał łatwego dzieciństwa, dzieci w przedszkolu śmiały się z jego twarzy (nie bezpodstawnie). Własnie w przedszkoly michał zaczoł interesowac się fizjologią zwierzęcą, przez co zyskał miano Zoofila. Co do płci lekarze nigdy nie dali konkretnej odpowiedzi więc jest to nadal wielką nie wiadomą. W podstawówce wmawiano mu że jest dziewczynką i powinien kicac na bosaka po dywanie, wtedy zaczeli go interesowac wysportowani chłopcy o mięsistych udach i owłosionych pachach. W 3 klasie podstawówki nastąpił przełom w jego życiu seksualnym, rodzice powiedzielu mu że nie jest dziewczynką tylko chłopakiem.
Michał zrozpaczony wdał się w orgię z wiewiurką w dziczy. Gdy "udowodnił" (co raczej mu nie wyszło) kolegom że jest chłopakiem, zaczeli mówic na niego gej, na co Furtek odpowiadał "won pedale" albo "fak of" lub "ic ty z tad pedale"
Przez cały ten czas pchał zwierzęta i umacniał we wszystkich przekonanie że ma pożądnie nasrane we łbie.
Teraz będe pisał o wszystkim co furtek robi oraz w każdym temacie zapisywał jakiś furtkowy cytat :)
Artykuł by
Wiem wiem, ten od Pasteryzacji mleka (Kebbab)